Post dopaminowy?

wpis w: Artykuły | 0

Post dopaminowy opiera się o następujące założenia: dopamina sprawia, że czegoś pragniemy, szczególnie uwalnia się, kiedy zadanie jest proste, a nagroda szybka i losowa. Np. gry/pornografia/hazard powodują duży zastrzyk dopaminy, a nauka niski. Pojawia się tolerancja i nie mamy przez to motywacji, aby wziąć się za rzeczy, które dają tej dopaminy mniej. Detoks dopaminowy to zaprzestanie na jakiś czas (np. 1 dzień) wszystkich czynności, powodujących znaczne uwalnianie dopaminy (czynności sprawiające przyjemność, np.: smartfon, komputer, muzyka, masturbacja, jedzenie niezdrowego jedzenia). Może być to też “mniejszy detoks”, np. gdy raz w tygodniu rezygnujesz tylko z 1 przyjemnej aktywności.

Cała ta teoria może być jednak błędna. Post dopaminowy ma swoje korzenie w terapiach uzależnień. W sieci pojawiają się doniesienia próbujących osób, iż te dopaminowe posty na nich działają. Jednak takie traktowanie dopaminy (wyłącznie jako satysfakcja-przyjemność) może być nadmiernym uproszczeniem. Te detoksy są bowiem nielogiczne, błędne w oparciu o neuronaukę oraz niewarte medialnej uwagi. Jednak przeprowadzone właściwie – mogą być przydatne.

Is There Actually Science Behind ‚Dopamine Fasting’?

Dopamina to neuroprzekaźnik, który ma swój udział w kształtowaniu się pamięci, oczekiwać, emocji i reakcji na nagrody. Nie do końca działa ona jako stymulant dobrego samopoczucia/błogości – bardziej jako motywator, czy coś co sprawia, że chcemy podejmować wysiłek, aby otrzymać nagrodę, czynnik wpływający na docierające do Nas bodźce. Całkowity detoks od dopaminy nie jest możliwy, a gdyby był – byłby fatalny w skutkach.

W rzeczywistości ten detoks nie polega na ograniczeniu poziomów dopaminy – a ograniczeniu czasu spędzanego na niechcianych czynnościach. Kiedy mózg otrzymuje sugestie, że pojawi się nagroda – wynagradza to dopaminą. Później jest kolejny zastrzyk, kiedy nagrodę otrzymamy. Używki silnie stymulujące dopaminę powodują, że zmniejsza się liczba i wrażliwość receptorów, które ją odbierają (następuje „przebodźcowanie”). Dlatego z czasem trzeba coraz więcej bodźca dla tego samego zaspokojenia. Okres abstynencji od silnych bodźców pozwala „zresetować” (zregenerować) receptory i przywrócić sprawność układowi nagrody.

Nowoczesne technologie (smartfony, social media) zaburzają układ nagrody tym, że dają nam nagrody w postaci powiadomień i wydarzeń – to działa jak inne używki. Tu można się skupiać np. na ograniczaniu konkretnych stron internetowych i treści. Szczególnie takich, które wzbudzają emocje, są sensacyjne, opierają się o clickbaity, powiadomienia i starają się na wszelką cenę przyciągnąć uwagę, a niekoniecznie dać rzetelną treść.

Podczas postu dopaminowego ludzie mogą zacząć zwracać więcej uwagi na siebie i niejako poznawać siebie na nowo. Dla niektórych to może być trudne. W podejściu długoterminowym trzeba się skupić na pokonaniu problematycznych zachowań, a więc np. nadmiernego korzystania z socialmediów, gier czy pornografii. Trzeba nauczyć się wyznaczać rozsądne limity oraz rozpoznać i poradzić sobie z wyzwalaczami niechcianych zachowań. Wskazana może być terapia poznawczo-behawioralna, aby przearanżować swoje schematy myślowe i lepiej radzić sobie z codziennymi problemami. Nie do końca dobre może być całkowite pozbawianie się przyjemności, lepsze wydaje się po prostu rozsądne ograniczanie konsumpcji „pustych nagród”.

Sprawdź:


Napisano na podstawie:
//www.youtube.com/watch?v=9QiE-M1LrZk
//www.livescience.com/is-there-science-behind-dopamine-fasting-trend.html

Dodaj komentarz