To wszystko jest zrobione dla nienawiści

wpis w: Blog | 2
To wszystko jest zrobione dla nienawiści

Wybiórcze zamykanie biznesów, nawoływanie do “upominania” osób, które nie noszą masek, wyrok TK w sprawie aborcji, szkalowanie ochrony zdrowia, starcia z LGBT, napuszczanie do “walki w imię kościołów”, młodzi kontra starzy, lewica kontra prawica, afery na Marszu Niepodległości, darowizny dla artystów. To wszystko łączy jedno słowo: nienawiść. Czy to może być przypadek? Nie wiem, choć się domyślam.

Najpierw zwiększony niepokój społeczny. Co chwilę nagle pojawiające się zmiany. Niepewność. A niepewność (co oczywiste!) osłabia stabilność. Niska stabilność to większy poziom stresu, ale i jednocześnie większa skłonność do ryzyka i walki o swoje. To uruchamia emocje. Emocje często nie idą w parze z logiką i niestety nie są skuteczne w rozwiązywaniu złożonych problemów. Gdy niepokój społeczny jest duży, zwiększa się mobilizacja ludzi. Więcej osób angażuje się do działania. Ludzie nie lubią tracić czegokolwiek i niemal zawsze mają o wiele więcej motywacji, aby ochronić się przed utratą niż aby zyskać coś nowego. Skoro są już zdeterminowani ludzie, to teraz wystarczy tylko obrać cel. A co nim jest? 

Nie będę tu wspominał o żadnych teoriach spiskowych. Można w nie wierzyć, ale nie trzeba. Nie ma po co – wystarczy to, co jest aktualnie doskonale widoczne. Wiele osób nie radzi sobie na różnych płaszczyznach. Wiele osób zbankrutowało, wiele ma niepewną przyszłość. Można powiedzieć, że to przez wirusa, jednak jeśli doszukać się głębiej przyczyny, to niemal każdy wskaże, że to przez “rząd”. Przez to, że niby pomagają, ale nieskutecznie. 

Połącz fakty: skoro wzrasta mobilizacja i determinacja społeczeństwa oraz niezadowolenie z rządu, to co może być tego konsekwencją? W idealnym scenariuszu Naród jednoczy się i z husarskim pędem przepędza na taczkach nieudolnych rządzących. Co można zrobić, aby ten scenariusz zmienić? Nie dopuścić do zjednoczenia się ludzi.

To nie jest pora na nienawiść

Gdyby tak łatwo robiło się, jak mówiło czy pisało… Niestety żyjemy w takiej rzeczywistości, w której duże zmiany nie przychodzą łatwo. Duża zmiana wymaga zaangażowania ogromnej ilości ludzi i aby ci ludzie szli we właściwym kierunku, potrzebny jest lider. Może to być kilku przywódców, ale idących przynajmniej w tę samą stronę. 

Zostaliśmy postawieni w trudnych czasach. Może nie bardzo trudnych, bo nadal zdecydowana większość jest zdrowa, ma dach nad głową, ma rodziny, ma możliwość pracy. Jesteśmy po prostu postawieni przed nieznanym zagrożeniem i w zasadzie nie wiemy, czy rząd bardziej pomaga, czy przeszkadza w tym wszystkim.

Jednak jeśli będziemy nadal się kłócić, wyzywać, szkalować, napuszczać na siebie i nienawidzić, nie będzie liderów idących w tę samą stronę. Będziemy szarpać się tylko ze sobą, a nic tak naprawdę się nie zmieni. Będziemy czuć się jeszcze gorzej, będziemy w ciągłym napięciu, stresie, niepokoju, bez stabilizacji. Skoro i tak sytuacja jest do dupy, to czego jeszcze głębiej w nią wchodzimy?

Co zrobić?

Szukaj sedna problemu, przyczyny. Próbuj, na ile jest to możliwe panować nad emocjami. Jak zaczniesz pisać komentarz w internecie, przeczytaj go na głos zanim opublikujesz. Pamiętaj, że może odpowiadasz komuś, kogo celem jest właśnie podjudzanie nienawiści. Są osoby, które nie mają innego zajęcia w życiu i ich celem jest np. wyłącznie podjudzanie innych. Może te osoby są opłacone. Ja tego nie wiem, Ty też. Ale nie powiększaj skali nienawiści.

Zaakceptuj to, że ludzie mogą mieć inne poglądy. Tak było, jest i będzie zawsze. Różnimy się. Jesteśmy inni. Ludzie mają różny wzrost, wiek, kolor skóry, inteligencję, orientację seksualną, poglądy, rodziców, środowisko. Pilnuj tylko siebie i swojego bliskiego otoczenia. Nie daj innym zmieniać Twojego życia, ale nie zmieniaj go też innym na siłę. Naprawdę, możemy być różni i żyć w tym samym świecie, miejsca wystarczy dla Nas wszystkich.

Działaj przyczynowo i długoterminowo. Jeśli Twoja sytuacja na rynku pracy jest słaba, szukaj konkretnego rozwiązania. Może zmień sposób tego, co robisz? I rozumiem, jest trudno. Mnie też dotknął lockdown, działam przecież w usługach. Skup się na tym, co możesz zrobić tu i teraz, a co będzie miało wpływ na resztę Twojego życia. Czy napisanie nienawistnego komentarza w sieci, skierowanego przeciw np. katolikom, narodowcom, homoseksualistom czy artystom wpłynie pozytywnie na Twoje życie? W tym czasie możesz zrobić coś, dzięki temu w przyszłości będziesz więcej zarabiać i/lub mieć więcej czasu. Patriotyzm to nie rzucanie flarą w mieszkanie z niewygodnym napisem. Patriotyzm to silne jednostki, z których składa się silne Państwo. Buduj siebie, a w następnych wyborach zagłosuj rozsądnie. Nie trać czasu na nienawiść.


Ucz się jak zdobywać rzetelną wiedzę: //sebastianchudziak.pl/pnz11/

I rozwijaj się, zgodnie z zasadami prawdziwego, opartego na nauce rozwoju: //www.youtube.com/channel/UCMOux3S1JMUrsVe5dozRW4A/ (to nie jest reklama)